Czasem wszystko zaczyna się od kolorów. Kompozycję zbudowano wokół wyrazistej, ale nieoczywistej palety: burgundu, oliwkowej zieleni i chłodnego błękitu, uzupełnionych odcieniami koniaku i brązu. To proporcje między nimi nadają całości kształt — głęboki burgund równoważy chłód błękitu, a zieleń wprowadza bardziej organiczny ton. Zestawienie przywołuje estetykę minionych dekad, ale dzięki oszczędnej formie pozostaje współczesne.